piątek, 22 maja 2015

Jes, jes, jes!!! Tak mógłby zakrzyknąć mój ulubiony playboy wśród premierów, czyli pan Marcinkiewicz (o którym notabene zanim został gwiazdą pudelkowego internetu oraz pism kolorowych pojęcia nie miałam, że istnieje), gdyby jeszcze mógł krzyczeć...

Co jes? Albo raczej co jest? Tak spyta znudzony przydługim i pozbawionym sensu wstępem czytelnik, i słusznie.

Jest nowa gra Myi, znanej pod pseudonimem neutral; gra, na którą czekaliśmy od sześciu lat.

Wiadomość ta tak mnie ucieszyła, że po raz pierwszy w historii tego "bloga" ośmielę się wkleić link do gry, w którą nie zdążyłam jeszcze w ogóle zagrać. Obrazek więc będzie też nietypowy, o:

elements (loading)

Dlaczego tak? Bo mogę spokojnie zaryzykować stwierdzenie, że zabawa będzie świetna. Kto nie zna gier firmy neutral, może udać się tu, tu bądź tu, albo po prostu na jej stronę.

A teraz natychmiast wchodzę w ELEMENTS, mam bowiem tylko dwie godziny wolnego czasu i nie wiem, czy zdąże dograć do końca :)

czwartek, 14 maja 2015

Jeżeli ktoś lubi ciasteczka zakrapiane sokiem z surrealizmu, może się natychmiast zacząć cieszyć z niespodziewanego deseru, o ile nie zeżarł go już lata temu. Dzieło bowiem niżej prezentowane znane jest już od wieków, czyli lat dziesięciu.  Fakt, że prezentuję je na srebrnej tacy dopiero teraz należy przypisać nieokiełznanemu lenistwu oraz brakowi organizacji autora blogu.

Gorsze rzeczy się na świecie zdarzają  ;)

tcb museum

Wracając do tematu: jeśli kto zna treasure box, nie będzie się wahał i od razu wskoczy w absurdalną linkę prowadzącą do tcb museum*.

A jeśli kto nie zna, to niech natychmiast pozna, bo wstyd i obciach nie wiedzieć, o co chodzi!

___________________________

*- a w tym muzeum, jak to w muzeach zwykle bywa, zadanie czeka na odwiedzającego niełatwe: należy zebrać pięć sprytnie ukrytych gwiazdek, względnie namówić innych, by je nam oddali. W nagrodę można wylecieć w powietrze :)

czwartek, 02 kwietnia 2015

Całkiem, całkiem niezła gierka.

lodger

Trochę nawet musiałam pogłówkować, ale tak to jest po zimie, kiedy człowiek nie do końca jeszcze odmroził szare komórki..

Lodger - fajna grafika, niegłupie zagadki, całość na okrągłą piątkę.

niedziela, 15 marca 2015

Poprzez klikanie w "pola niczyje" aktywujemy obszary barwne. Granicami tych obszarów są czarne linie, które w trakcie gry coraz szybciej się poruszają. Próba zawłaszczenia obszarów oznaczonych jako czerwone kończy się dyskwalifikacją. Powierzchnie czerwone również nie są wartością stałą i nieruchomą. Celem gry jest zawładnięcie jak największym obszarem z pominięciem przeszkód.

Oto próba opisania zasad stosunkowo nieskomplikowanej gry o nazwie intersectigon.

intersectigon

Podczas gry warto wykazać się niezłym refleksem i opanowaniem. Należy też unikać zbyt impulsywnego wyrażania uczuć, zwłaszcza jeśli w pobliżu znajdują się osoby nieletnie ;)

środa, 14 stycznia 2015

Jak mogłam o tym zapomnieć?!

Przecież rok się skończył, zacząć zdążył następny, a ja znowu w lesie...

Tym razem gra where is 2015 jest bardzo rozbudowana, ale nie należy zrażać się początkowymi niepowodzeniami. Da się, proszę państwa, da się, tylko trzeba poświęcić na to troszkę czasu.

where is 2015

Odrobina cierpliwości też nie zaszkodzi, ale to jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziło, nie tylko w grze.

Dobrego roku życzę!

piątek, 26 grudnia 2014

Prawie zawsze irytowały mnie zamieszczone w sieci obrazki typu "znajdź pięć różnic".

Albo temat bzdurny, albo wykonanie durne, zawsze coś nie pasowało.

Wczoraj znalazłam toto:

5 differences

.. i zmieniłam zdanie. Da się, proszę państwa.

Da się zrobić to tak, aby było zabawnie, trochę surrealistycznie, wcale nie nudno.

Chcesz poćwiczyć oko w przyjemny sposób? Zapraszam do zwiedzenia serii Differences.

Oto linki:

4 differences

5 differences

6 differences

wtorek, 23 grudnia 2014

Nie wiem, jak państwo, ale ja się tam bez śniegu obchodzę pierwszorzędnie. Jestem gotowa poświęcić bałwana z całym arsenałem marchewkowych nosów za to, że jest ciepło, zielono i przyjemnie. Pośnieżyć sobie może zawsze po świętach, a najlepiej to i w ogóle. Żeby było sprawiedliwie: jeden rok ze śniegiem, jeden bez, okej?

A dla tych, którzy za śniegiem tęsknią, a nie stać ich na wyprawę na lodowce bądź w ośnieżone góry - śnieżynkowa zabawka:

snow dance

 

No, może trochę za dużo obiecałam, bo śnieg jest głównie na zewnątrz (oraz w tytule), ale klimat się liczy, nie czepiajmy się drobiazgów.

Oto link do snow dance.


PS. A jeśli ktoś naprawdę (naprawdę!) tęskni za śniegiem i już wytrzymać nie może, to zapraszam do zabawy, którą proponowałam rok temu: snow days.

środa, 17 września 2014

Na początku masz dziwne uczucie, że nic nie da się zrobić.

bump bump

A potem idzie jak po maśle.

Trzeba tylko uczynić słuszny pierwszy krok.

Bump bump jest krótką grą, ale zabawną na swój pomylony sposób.

Bardzo ważne (dotyczy tych nielicznych, którzy nie znają japońskiego): proszę włączyć na początku język angielski!


niedziela, 24 sierpnia 2014

Od wieków wiemy, że pióro mocniejsze od miecza jest (aczkolwiek, jak słusznie zauwazył pan Pratchett, wyłącznie jeśli miecz jest bardzo mały, a pióro bardzo ostre..), a tym razem mamy okazję tę zasadę zastosować w praktyce.

Zamiast miecza, w pióro wyposażeni (wirtualne wprawdzie, ale nic to) zwalczamy kolorowe bąbelki (wiem, ze to brzmi niepoważnie, ale przecież to opis gry, więc z jakiej racji miałoby być poważnie?) doprowadzając je do pęknięcia kontrolowanego*.

smart pen

Kolorowe bąbelki są dobrymi bąbelkami (co nie powinno nas powstrzymać przed ich zniszczeniem, ot taka ludzka natura), czarne bąbelki natomiast, to samo zło, należy więc ich unikać.

Zabawa miła i przyjemna, wymagająca jednak odrobiny wyobraźni oraz cholernie pewnej ręki.

Jeśli więc, drogi czytelniku zainteresowany jesteś tym rodzajem rozrywki, to proszę tędy: smart pen.

 _____________________________________

*- od dziś postanawiam wklejać kompletnie niejasne opisy gier, co by ewentualny klient poczuł się zaintrygowany i sam zechciał przekonać się empirycznie, o co do diabła chodzi. Podejrzewam, ze do jutra mi przejdzie.

niedziela, 01 czerwca 2014

..albo wszystkim.

Jedna z ciekawszych gier, jakie spotkałam. Nic nie jest oczywiste, nie ma reguł, nie ma zasad. No, może trochę przesadziłam, parę reguł jest. Najważniejsza z nich to: punkt widzenia zależy od punktu.. hmm.. pełzania?

samsara room

 

Muzyka (Kevin MacLeod) jest genialnie dopasowana do klimatu, a sam klimat.. niecodzienny, powiedziałabym.

I jeśli myślisz, drogi czytelniku, że na końcu wszystko się wyjaśni, to myśl sobie tak dalej - przecież i tak Ci nie powiem :)

środa, 14 maja 2014

Zabawka kryjąca się pod tajemniczą nazwą interactive puzzle to jedna z tych gier, po których skończeniu pojawia się delitatny żal, żalunio taki malutki, że się tak szybko kończą.

interactive puzzle

Bardzo ładna grafika i estetyka wykonania sprawiają, że poziom irytacji w trakcie układania zmniejszając się stopniowo ustępuje mniejsca narastającej przyjemności i satysfakcji.

Raz już pojawiły się tutaj ruchome obrazki w postaci puzzli, jeśli ktoś ciekawy, zapraszam w odwiedziny do starszego krewnego tej samej zabawy.

 

Niestety nie udało mi się znaleźć innej linki do tej gry, niż podana na początku - przykro mi z powodu zagłuszających widok reklam, ale większość z nich da się i tak (o dziwo) wyłączyć.

sobota, 26 kwietnia 2014

sprawa jest prosta.

on ją kocha, ona jego też.

ona jest zombie, a on nie. i nie ma ochoty nim zostać.

ona jest uparta i chce być blisko niego.

trzeba się trochę nagimnastykować klawiaturą, aby kochankowie byli zadowoleni, owca syta i wilk cały.

i saw her standing there

czysta grafika, czysta muzyka, gra niemalże doskonała ;)

oto linka do i saw her standing there.

czwartek, 20 marca 2014

trafiłam na to cudo przypadkiem, czyli jak zwykle.

skusiła mnie graficzna szata, o właśnie taka:

humanoid47

gra - taka tam sobie. nic rewelacyjnego.

ale za grafikę - sześć gwiazdek w skali do pięciu.

jedna za nietypowe podejście do tematu tła, a pozostałe pięć za szaleństwo w oku.

jest to proszę sznownej publiki bardzo pojechana wizualnie zabawka.

grać i podziwiać! tutaj.

a ja w tym czasie pędzę zbadać pozostałe dzieła tej zwariowanej fabryki..

niedziela, 23 lutego 2014

czy ktoś nie wie, co to tangram? w te pędy posyłam go do wikipedii.

wszystko jasne?

a tangram game to po prostu jedna z wirtualnych wersji tej zabawy.

tangram game

zgrabne, przyjazne graczowi wykonanie skłoniło mnie do umieszczenia tutaj  tej właśnie wersji jednej ze starszych zabawek na świecie.

piątek, 14 lutego 2014

dziś o czternastej dwadzieścia trzy postanowiłam jednak zostać normalnym obywatelem.*

przejawia się to między innymi tym, że w takie wielkie święto jak dzisiejsze zamieszcza się na blogu gry tematyczne.

voila!

sweet valentine

jest różowo, są serduszka, króliczki i róże, jednym słowem - pluszowo.

ba, nawet trzy alternatywne zakończenia są, a co jedno, to trudniejsze!

do tego gra nazywa się sweet valentine.

czegóż nam dziś trzeba więcej...?

))

____________________________________

*- potem mi przeszło.**

**- co nieodmiennie kojarzy mi się z taką jedną piosenką, gdzie mu tak pięknie mija...jak kto chce, to niech se posłucha, o tu na youtubie.


wtorek, 11 lutego 2014

..zgrabny, ale ograniczony.

to znaczy, niekoniecznie on sam jest ograniczony, ale jego zdolności lokomotoryczne - owszem. po prostu nie da się chłopaka zatrzymać.. taki typ.

theft punk

w theft punk należy - mówiąc w skrócie - zwędzić wszystkie diamenty (albo coś innego, diamentopodobnego).*

kombinować trzeba dobrze, planować co najmniej pięćset ruchów do przodu - jak w szachach, tylko trzydzieści razy łatwiej.

reszta jest wyjaśniona w trakcie zabawy.

_____________________________________

*- po dłuższym namyśle popartym guglowaniem stwierdzam, że to jednak kwarc różowy będzie.

Tagi: logiczne
16:38, kuduata , inne
Link Dodaj komentarz »
piątek, 31 stycznia 2014

masz dokładnie za grosz talentu, czy też jeszcze mniej?

chciałeś zawsze poczuć się jak Picasso, ale nie było pędzla pod ręką?

masz kompleks da Vinci*?

to wszystko kein problem, jak mawiają francuzi.

dzięki narzędziu cybernetycznemu o nazwie harmony.

harmony

każda sierota plastyczna może się tu wyszaleć.

nawet zrobienie laurki dla dziadka nie przerazi już nikogo (opcja "save" jest bardzo przydatna).

do dzieła, niedoszli artyści!!

_____________________________________

* - kompleks da Vinci to bardzo często spotykana, acz niedoceniana przez psychologię przypadłość, polegająca na przekonaniu o mnogości własnych talentów, przy jednoczesnym ich kompletnym braku.

nieporadność, która wiąże się z wyżej wymienioną "chorobą"  tłumaczona jest przez pacjenta zazwyczaj prostym stwierdzeniem "potrafię tak wiele, że nie wiem, za co się wziąć", co prowadzi do powszechnego nieróbstwa, czyli lenistwa i zgnilizny moralnej, o czym jednak szerzej w następnym odcinku.

niedziela, 19 stycznia 2014

są takie zabawki dla cierpliwych, najczęściej wykonane z drewna (bo dotykanie drewna uspokaja?), co do których mam podejrzenie, że to już na pewno dzieło szatana jest.

mam na myśli coś w tym stylu:

holzspiel

wystarczy coś gdzieś podważyć, potem popchnąć, gdzie trzeba, i już - gotowe! to znaczy, gotowe do połowy, bo potem się z reguły okazuje, że łatwiej było rozłożyć, niż z powrotem do kupy sklecić..

są ludzie, którzy tego nie cierpią (raz nawet jedna taka, którą znam, ale z litości nie powiem, kto to, to ona nawet o ścianę rzucała, lecz niewiele jej to pomogło, bo jak wiadomo, nie siłą, lecz intelektem, i nie mieczem, a piórem), lecz większość ludzi te zabawki - o dziwo! - lubi.

interlocked to jest wirtualna wersja tego właśnie.

interlocked

nawet fajnie im to wyszło.

trochę upierdliwe było dla mnie przełączanie trybu (z "oglądania" na "rozkładanie"), ale jak już wpadłam na to, że mam jednak spację na klawiaturze, z której można zrobić użytek, życie stało się prostsze)


środa, 15 stycznia 2014

czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, drogi czytelniku, jak wygląda świat od strony wnętrza kociej klatki*?

w trakcie mimou escape zadaniem naszym jest wydostać się z takiego ustrojstwa, a do dyspozycji mamy jako narzędzia jedynie cztery wyjątkowo pechowe kocie łapki..

mimou escape

da się, da, i to szybciej i łatwiej, niż się wydaje.

 wczuj się w kota!

_______________________________

podana linka jest (wbrew pierwszemu wrażeniu) poprawna, trzeba tylko przejechać myszą trochę w dół strony.

*- informacja dla totalnych ignorantów: kocia klatka, zwana też kocim transporterem, jest to sprzęt służący do zapakowania kota celem przemieszczenia go (z reguły do weterynarza).

znak szczególny: miauczenie dobiegające z wnętrza. tym się różni kocia klatka od przeciętnego kuferka, znanego też pod nazwą "damska torebka", że torebka (z reguły) nie miauczy.


niedziela, 05 stycznia 2014

jak co roku o tej porze pan Skutnik przygotował minigierkę pod tytułem where is 2014?

where is 2014

a z racji, że trochę przespałam tegorocznego sylwestra pokazuję ją dopiero dziś.

wybaczcie, drodzy czytelnicy)

środa, 01 stycznia 2014

Mani, twórczyni* świetnych gier "przeglądarkowych" (i nie tylko) pozwoliła sobie tym razem na genialny żarcik.

pixel room, o którym mowa, zaczyna się jak zły sen krótkowidza.

pixel room 1

nie jest łatwo znaleźć cokolwiek na tym etapie.

dopiero w trakcie rozwiązywania zagadek pokój zyskuje na ostrości i staje się bardziej przejrzysty.

gry nie polecam początkującym, gdyż łatwo mogłaby zniechęcić, albowiem prosta ci ona nie jest. cierpliwego i sprytnego gracza czeka jednak nagroda - po zakończeniu gry możemy zagrać jeszcze raz, tym razem w wersji mocno alternatywnej.

pixel room 2

_____________________________

*- mam nadzieję, że nie mylę się, używając rodzaju żeńskiego, pisząc o tajemniczej/tajemniczym kotorinosu. nie udało mi się zidentyfikować jej/jego płci, co może być skutkiem mej nieznajomości japońskiego. postaram się trochę poduczyć. jutro)

czwartek, 26 grudnia 2013

nie wiem, jak u was, ale u mnie dziesięć stopni w cieniu i halny. dziesięć w plusie, jakby ktoś pytał. i tak mogłoby zostać do wiosny.

wszystkich, którzy jednak tęsknią za zamarzniętym deszczem, zimnym wiatrem i śnieżycą, zapraszam do krainy będącej pod nieustającym władaniem królowej śniegu.

snow days

tutaj da się zrobić wszystko, poza bitwą na śnieżki.

można wykroić własną śnieżynkę (oczywiste jest, że będzie ona jedyna i niepowtarzalna - jak to śnieżynka), i nie trzeba wcale mieć zdolności artystycznych:

snowdays2

wyszkrobaną mozolnie śnieżynkę można przesłać krewnym i znajomym królika, a nawet puścić w fejsbuki i inne takie. masz ochotę dołączyć przesłanie do świata? żaden problem.

a jeśli ktoś nie może bez "swojego" płatka śniegu dalej żyć, może uwiecznić go na jednym z produktów używanych w życiu codziennym i niecodziennym - od kubka po kawę, przez komplet garderoby, magnesiki na lodówkę, kartki świąteczne, biżuterię.. do znaczka pocztowego włącznie. dla każdego coś dobrego. co prawda, znaczek pocztowy jest amerykański, ale pomysł jest i tak genialny.

snowdays3

a więc do dzieła. oto snow days - miejsce, gdzie zawsze pada śnieg.

ach, zapomniałam, można też patrzeć na padający śnieg...

i podglądać śnieżynki..

baławana ulepić jednak nie próbujcie.


są święta, się gra.

golden bell

golden bell to taka słodka, naiwna i nie całkiem skomplikowana gierka "typu escape" ze stajni tomatea.

siedziała prawie rok w poczekalni, aż się okazało, że temat jest znów (o dziwo :) aktualny.

zabawnych świąt!

 

środa, 04 grudnia 2013

gra dla krawca i krawcowej.

trzeba sporo ciąć. 

fat slice 2

kroić należy tak sprytnie, aby nie trafić na przeszkodę, a przeszkód niemało i ruchliwe one są.

całkiem fajna zabawka. o, tu -->

16:51, kuduata , inne
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 grudnia 2013

..ale potem już nie jest takie proste.

copy cat

copy cat przypomina trochę zabawę kulkami, którą pokazałam wcześniej, ale wydaje mi się, że jest troszkę trudniejsze.

jestem dopiero na etapie poziomu dwunastego, i jeśli szlag mnie nie trafi (mimo "uspokajającej" muzyki, a może właśnie z jej powodu?), dojdę do końca. a poziomów jest trzydzieści, czyli wcale nie tak mało...


Tagi: ASP
23:37, kuduata , inne
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6